System polityczny

Badacze somalijskiego społeczeństwa w tym pozornym chaosie dopatrują się często jakiegoś systemu politycznego. Co jednak przez to rozumieją? Z powszechnie akceptowanej definicji systemu politycznego wynika, iż jest to „organizacja narzucająca mieszkańcom określonego terytorium reguły zachowania”. Somalijczycy nie mają takiej organizacji, nie mieli jej również w czasach poprzedzających kolonializm. Co więcej odrzucają oni wszelkie propozycje utworzenia organizacji mającej stanowić prawo zastępujące Xeer. I maja rację albowiem prawa stanowione zazwyczaj ograniczają naturalne prawo do życia, wolności i własności, trzech wartości do których Somalijczycy są tak bardzo przywiązani.

Sceptycy zwracają uwagę na instytucję Rady Głów Rodzin, która wszak podejmuje decyzję związane z szeregiem istotnych spraw, w tym związanych z wypowiadaniem wojny i zawieraniem pokoju. To prawda, jednak to nie jej członkowie prowadzą wojny, każdy młody Somalijczyk sam decyduje czy sięgnąć po broń i czy udać się na wojnę. To nie członkowie rady ustalają prawa, tworzą sądy i policję, a zatem to nie oni stanowią rząd. Okazjonalnie podejmują oni decyzje związane z kwestiami systemowymi, ale nie ustanawiają oni żadnych nowych praw ani instytucji, a jedynie tworzą pewne wskazówki, ogólne ramy dotyczące grzywien i odszkodowań.

Somalijczycy mają „wodzów”, ale są oni jedynie tytularnymi przywódcami plemion. Wykonują oni jedynie funkcje ceremonialne i sprawują pieczę nad plemiennym archiwum. Mogą oni być również poproszeni o pośrednictwo w kontaktach z sąsiednimi plemionami lub rządami. „Wodzowie” nie dysponują władzą wykonawczą, nie mają tez prawa do zabierania głosu na spotkaniach Rady Głów Rodzin, gdzie dyskutowana jest polityka zagraniczna.

Niektórzy politolodzy twierdzą, że Somalia jest konfederacją suwerennych rodzin. Jednak takie podejście sugeruje, że gdzieś istnieje jakaś organ federalny który wykonuje funkcje koordynacyjne, a przecież w Somalii nic takiego nie funkcjonuje.

Kilku antropologów utrzymujących, że w Somalii istnieje system polityczny nazwało go „demokracją pasterską”. Z podejściem tym wiąże się jednak pewien istotny problem – brak powszechnie akceptowanej definicji demokracji. Załóżmy, że czytelnik zgadza się z następującą definicją: „system polityczny, w którym grupa osób wybrana w wyborach powszechnych definiująca na potrzeby lokalnej społeczności prawa naturalne”. Czytelnik powinien pamiętać, że legislatorzy tworząc prawo rzekomo w oparciu o prawo naturalne w rzeczywistości łamią je.

Cóż, Somalijczycy nie przeprowadzają wyborów, nie mają legislatury, ani żadnej innej organizacji tworzącej prawo, a co za tym idzie nie mają demokracji. Dzieje się tak dlatego, że są oni przekonani o tym, że parlamenty w najlepszym wypadku są zbędne, zaś w najgorszym przypadku przyczyniają się do zinstytucjonalizowanej grabieży.

Somalijski system ekonomiczny

Somalijczycy mają olbrzymi szacunek do świętego prawa własności, zwłaszcza odnoszącego się do żywego inwentarza, zbiorów, domostw, wyrobów rzemieślniczych i broni. Ziemia jest prywatną własnością członków plemienia. Nie istnieją żadne ograniczenia w handlu ani w swobodzie zawierania umów, z tym zastrzeżeniem, że niektóre plemiona zabraniają sprzedaży ziemi osobom nie należącym do rodziny. Wolna przedsiębiorczość i wolny handel cieszą się dużym szacunkiem. Somalijczycy nie potrzebują żadnych zezwoleń by rozpocząć działalność gospodarczą niezależnie od tego czy jest to handel produkcja czy cokolwiek innego.

Porównanie z prawem naturalnym

Kiedy porównuje się Xeer z prawem naturalnym, uwagę zwracają liczne podobieństwa.

  • Somalijczycy karzą za te zachowania, które są sprzeczne z prawem naturalnym.
  • Nie przewidują kar za wykroczenia przeciwko państwu lub przestępstwa bez ofiar.
  • Wysokość odszkodowania lub grzywny jest uzależniona od stopnia naruszenia prawa zwyczajowego. Zasądzone pieniądze trafiają w ręce ofiary i jej rodziny a nie do państwowego skarbca.

W Somalii nie ma monopolu na wymierzanie i egzekwowanie sprawiedliwości. Każdy Somalijczyk ma prawo odłączyć się od swojej „rodziny”, Jilib (która zapewnia mu sędziego, ochronę i poręcza za niego w potrzebie) i założyć swoją własną.

Kilka z najdziwniejszych cech somalijskiego sytemu zniknie jeśli ubezpieczać będą mogły nie tylko rodziny ale i komercyjne firmy. Somalijczycy twierdzą, że ich system rozstrzygania sporów jest lepszy od innych także dlatego, że zmusza sędziów do większego zaangażowania w sprawy społeczności. Często udaje im się zażegnać konflikty zanim jeszcze do nich dojdzie. Ponadto dążą oni do pogodzenia stron już po wymierzeniu sprawiedliwości. Jednak te udogodnienia są niczym w porównaniu z korzyści płynących z odrzucenia prawa stanowionego, zwłaszcza połączonego z rządami większości.

Wnioski

Somalijczycy nie mają, żadnego systemu politycznego i go nie potrzebują. Mają natomiast własny system prawny zapewniający spokój i porządek. Już ponad tysiąc lat temu, gdy somalijski system prawa dopiero raczkował, somalijscy prawnicy doskonale zdawali sobie sprawę jaką wagę ma uchronienie prawa przed manipulacjami ze strony jednostek i zorganizowanych grup. Ich spostrzeżenia zachowują aktualność także dzisiaj gdy tyle krajów cierpi z powodu hamujących rozwój działań parlamentów.

Patrzą oni teraz na okres 1960-1991, w którym narzucono im prawo stanowione, jak na okres kamienia łupanego. Są zarówno zaskoczeni jak i szczęśliwi gdy dowiadują się, że ich prawo zwyczajowe jest bardziej zaawansowane niż systemy państw „rozwiniętych”.

Bibliografia:

  • A. Burale, Xeerkii Somaalidii Hore (Mogadishu, Akadeemiyaha Dhaqanka, 1977)
  • Ali Musse Iye, Le Verdict de L’Arbre, Le Xeer Issa, Etude d’une Democratie (Djibouti 1990)
  • I. M. Lewis, A Pastoral Democracy. A study of Pastoralism and Politics among the Northern Somali (Oxford Univ. Press 1981)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.